Uprawnienia dla mam karmiących piersią na egzaminie radcowskim 0
Uprawnienia dla mam karmiących piersią na egzaminie radcowskim

Jeżeli jesteś osobą, która podczas egzaminu będzie karmić piersią malucha i zastanawiasz sie jak to wygląda w praktyce, to ten wpis jest właśnie dla Ciebie.

A więc od początku. Kwestię przebiegu całego egzaminu radcowskiego, w tym dodatkowe uprawnienia dla matek karmiących reguluje rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 grudnia 2013 roku w sprawie przeprowadzania egzaminu radcowskiego (Dz. U. z 2016 r. poz. 116).

Zgodnie z treścią § 9 ust. 5-8 ww. rozporządzenia, zdająca karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch 30-minutowych przerw w czasie trwania każdego dnia egzaminu radcowskiego, które możesz przeznaczyć na nakarmienie dziecka. Jeżeli jednak będziesz karmić więcej niż jedno dziecko, przerwy zostają wydłużone do 45 minut każda. Obie przerwy w ciągu jednego dnia na Twój wniosek mogą zostać udzielone łącznie, a więc odpowiednio będzie to jedna przerwa 60 minut (w przypadku karmienia jednego dziecka) lub jedna przerwa 1 h 30 min (w przypadku więcej niż jednego dziecka).

Co ważne, czasu trwania przerw nie wlicza się do Twojego czasu egzaminacyjnego, więc nie martw się, że będziesz mieć mniej czasu od innych zdających.

Co zrobić, aby skorzystać z ww. uprawnień?

Składając wniosek o dopuszczenie do egzaminu radcowskiego należy dołączyć do niego:

  1. wniosek o przyznanie uprawnień dla matki karmiącej - treść wniosku może ograniczać się do jednego zdania "wnoszę o przyznanie mi uprawnień dla matki karmiącej wynikających z § 9 ust. 5-8 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 grudnia 2013 roku w sprawie przeprowadzania egzaminu radcowskiego (Dz. U. z 2016 r. poz. 116) podczas trwania egzaminu radcowskiego zaplanowanego na dzień ............ r.". Załącznikiem do ww. wniosku powinno być zaświadczenie opisane w pkt 2 poniżej.
  2. zaświadczenie lekarskie potwierdzające fakt karmienia dziecka piersią - ja otrzymałam takie zaświadczanie od ginekologa, ale w przepisach nie jest sprecyzowane, jaki lekarz miałby takie zaświadczenie wystawić, zatem może to być również np. lekarz POZ lub pediatra dziecka.

W sytuacji, gdy urodzisz dziecko po złożeniu wniosku o dopuszczenie do egzaminu radcowskiego nic się nie martw, uprawnienie nie przepada. Wówczas musisz złożyć wniosek o przyznanie uprawnień wraz z zaświadczeniem bezpośrednio do Okręgowej Izby Radców Prawnych, w której składałaś wniosek o dopuszczenie do egzaminu radcowskiego. Jednak pamiętaj - musi to nastąpić najpóźniej na 3 dni przed pierwszym dniem egzaminu.

Skoro teorię mamy już omówioną, to może trochę praktyki. Na pewno zastanawiasz się jak to wyglądało u mnie. Oczywiście dopełniłam wszystkich formalności, ale jeszcze jadąc na egzamin zastanawiałam się:

  • Skąd będę wiedziała, że już pora karmienia? Przecież moje dziecko je na żądanie.
  • Jak mam powiadomić męża, że może przyjść, skoro nie mogę mieć telefonu?
  • Jak mój mąż ma powiadomić mnie lub komisję, że już przyjechał z synem?
  • Czy będzie mógł wejść do środka, czy będzie musiał czekać na dworze?
  • Jak będzie przygotowany pokój?
  • Czy jeżeli mąż z jakichś względów nie dotrze z synem, to czy będę mogła użyć laktatora?
  • Jak od strony formalnej będzie wyglądało opuszczanie stanowiska i odliczanie czasu?
  • Czy muszę mieć zegarek, żeby sama liczyć czas karmienia?
  • A co, jeżeli moje dziecko stwierdzi, że będzie jadło dłużej niż wyznaczone 30 min?

Te i wiele innych pytań krążyły nade mną nieustannie aż do pierwszego dnia egzaminu, kiedy wszystko zostało wyjaśnione w praktyce. Niemniej jednak pytania te przysporzyły mi wiele dodatkowego stresu przed egzaminem, ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedzi. 

Gdy przyjechałam na miejsce egzaminu (zdawałam na Stadionie "Tarczyński Arena" we Wrocławiu), od razu udałam się do Komisji Egzaminacyjnej z większością ww. pytań. W praktyce spraw okazała się bardzo prosta - otrzymałam nr telefonu do osoby odpowiedzialnej za wpuszczanie do obiektu (w czasach pandemii Covid-19 budynek był zamknięty).

Procedura wyglądała następująco. Mąż z synkiem dojeżdżali na miejsce i dzwonili na wskazany numer telefonu podając do kogo przyjechali. W tym czasie na sali wywoływano mnie podając imię dziecka. Wtedy musiałam odznaczyć na komputerze opcję - opuszczenie sali i zanotować na arkuszu egzaminacyjnym godzinę wyjścia. Wyznaczona osoba odprowadzała mnie do specjalnie przygotowanego pokoju (było tam krzesło i stolik), w którym czekał na mnie mąż z dzieckiem. Mąż mógł ze mną zostać, ale zawsze ktoś nas pilnował i słuchał rozmów, natomiast karmiłam za parawanem. 

W związku z tym, ze mógł być ze mną mąż (nie jest prawnikiem), to on mierzył czas. Nie było problemu, jeżeli przerwa zakończyła się kilka minut wcześniej lub później - wszyscy rozumieli, że to zależy od dziecka. Komisja też nie widziała problemu w skorzystaniu z przerwy na użycie laktatora, natomiast ja akurat nie wykorzystałam tej opcji, gdyż nie była mi potrzebna. 

Ostatecznie uważam, że przerwy na karmienie były bardzo przydatne. Nie tylko mogłam nakarmić dziecko, ale też odetchnąć od stresujących sytuacji i zebrać myśli. Ja akurat wykorzystałam tylko jedną 30 minutową przerwę w ciągu 3 pierwszych dni, ale ostatniego dnia wykorzystałam dwie z uwagi na dłuższy czas pisania egzaminu. 

Także dziewczyny - nie bójcie się i korzystajcie ze swoich praw. Jeżeli macie do mnie jakieś pytania w tej sprawie śmiało piszcie do nas na e-mail lub na Facebooku, spróbuję pomóc, bo wiem, że jest to stresująca sytuacja.

A jeżeli jeszcze nie widziałeś / widziałaś naszego Planu Nauki do egzaminu adwokackiego i radcowskiego zajrzyj tutaj. ❤️

Trzymam za was kciuki!

Marta Malec

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl